Najbliższe wydarzenia

Boże Narodzenie w Tivoli - święta czy komercja?
Redaktor: Administrator   
22.11.2008.

Image

 

Sezon zimowy w Tivoli ruszył pełną parą. Tony dekoracji świątecznych i cudne oświetlenie przenoszą zwiedzających w świat zimowo-świątecznej bajki. W parku pojawiło się kilka dodatkowych atrakcji dla najmłodszych: dwie ślicznie rozświetlone karuzele, wyprawa do świata skrzatów a także mnóstwo kolorowych postaci, z którymi można się fotografować.

 

Image

 

Wzdłuż alejek rozłożyły się wesołe kramy z ozdobami choinkowymi, figurkami grubawych, ubranych na czerwono jegomościów z białą brodą, oraz innymi okołoświątecznymi drobiazgami. Zziębnięci i zmęczeni zakupami goście mogą odpocząć przy szklaneczce zimowego piwa lub grzanego wina zwanego gløgg. Gløgg jest tradycyjnym świątecznym duńskim napitkiem, bogato przyprawianym rodzynkami i migdałami, podawanym zazwyczaj z æbleskiver - wypiekami z wyglądu przypominającymi pączki, z dodatkiem cukru pudru i odrobiną marmolady na wierzchu.

 

Image

 

Wszystkie opisane atrakcje sprawiają, że jesienno-zimowy spacer po Tivoli jest bardzo przyjemny – mimo zimna i raczej nieciekawej pogody, można przez kilka chwil poczuć się jak w bajce – pełnej dobrych skrzatów, przyjaznej atmosfery i wewnętrznego ciepła. Tę miłą atmosferę zakłóca jednak smutna refleksja nad postępująca komercjalizacją i laicyzacja świąt Bożego Narodzenia. Oficjalna nazwa zimowego sezonu to „Jul i Tivoli”, czyli „Boże Narodzenie w Tivoli”. Nazwa ta miałaby sens, gdyby pojawiła się w połowie grudnia, nie listopada, gdy do rozpoczęcia Adwentu pozostają jeszcze dwa tygodnie. Tak sztucznie wydłużony okres przedświąteczny to świetny sposób na dodatkowy zysk, jednak takie działanie odziera Boże Narodzenie z jego wyjątkowej atmosfery. Wszechobecne światełka, bombki i skrzaty przysłaniają to, co w Świętach Bożego Narodzenia jest najważniejsze: że obchodzimy wtedy pamiątkę przyjścia na świat Jezusa Chrystusa. Wprawdzie wśród dekoracji można znaleźć tradycyjną szopkę z figurami Maryi, Jezusa i Józefa. Niestety, zarówno jej położenie (upchnięta między atrakcjami parku) jak i czas wystawienia (połowa listopada), wydają się niestosowne. Może lepiej byłoby ten sezon nazwać po prostu sezonem zimowym, pozostawić bajkowe dekoracje, lecz nie mieszać do tego religijnego charakteru Świąt.

 

Mimo wszystko warto odwiedzić Tivoli zimą, pobłądzić miedzy kiermaszami, pojeździć na karuzelach i kolejkach. Jest to z pewnością jedna z bardziej interesujących atrakcji turystycznych Kopenhagi, więc bawmy się wesoło, nie zapominając jednak, dlaczego świętujemy Boże Narodzenie.

Zmieniony ( 22.11.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Kurs korony duńskiej

Kupno:
PLN
Sprzedaż:
PLN
Kurs NBP z dnia Tabela kur

Odwiedzający

Reklamy